fbpx

Damian Michalak

radca prawny

Pomagam wykonawcom w skutecznym ubieganiu się o zamówienia publiczne i chronię ich interesy w sporach z zamawiającymi.
[Więcej >>>]

WZORY DOKUMENTÓW WYKONAWCY

Dziś wpis z kategorii: UWAGA, OGŁOSZENIE!

Jeżeli śledzisz mojego bloga regularnie, ale chciałbyś czytać o zamówieniach publicznych więcej, serdecznie zapraszam Cię do śledzenia facebookowej odsłony „Wygraj w KIO”, który wystartowała w ubiegłym tygodniu.

Znajdziesz ją klikając w logo FB poniżej:

Z zamiarem stworzenia blogowego profilu na FB nosiłem się już od pewnego czasu. Media społecznościowe stwarzają bowiem ogromne możliwości interakcji, a ideą mojego blogowania jest nie tylko publikowanie artykułów, ale także stworzenie przestrzeni do wymiany myśli i doświadczeń uczestników rynku zamówień publicznych – nie tylko poprzez mailowanie z autorem:). Facebook nadaje się do tego idealnie.

Co znajdziesz na facebookowym profilu „Wygraj w KIO”? Przede wszystkim krótsze, konkretne komentarze, spostrzeżenia, ciekawostki z orzecznictwa. Nie zabraknie też nieco luźniejszego spojrzenia na zamówienia publiczne. Sam blog „Wygraj w KIO” pozostanie z kolei niezmiennie miejscem na dłuższe i bardziej wielowątkowe wpisy.

Jeżeli zatem masz ochotę dołączyć do społeczności w ”Wygraj w KIO” na Facebooku, koniecznie kliknij powyższy link, a następnie kultowy przycisk „Lubię to!”.

Zachęcam Cię do aktywnego uczestnictwa w rozmowach, które – mam na to wielką nadzieję – staną się na profilu codziennością. Możesz brać w nich udział także komentując moje wpisy na LinkedIn.

PS. Przy okazji – dla tych, którzy o zamówieniach lubią czytać, ale zdecydowanie bardziej wolą słuchać, również znajdzie się w bardzo bliskiej przyszłości coś ciekawego. Jak mawia klasyk: „Stay tuned!” 😉

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Panie Damianie, chcemy wystartować w przetargu, ale brakuje nam referencji. To znaczy jedne mamy, ale to za mało. Gdybyśmy użyli dodatkowo tych, które dotyczą umowy jeszcze realizowanej, byłoby OK. Czy można się posłużyć takimi referencjami?

Tego rodzaju pytanie otrzymałem niedawno od jednego z wykonawców (branża usługowa).

Cóż, doświadczenie firmy (nazywane ustawowo w Pzp zdolnością zawodową) to chyba najpopularniejszy warunek udziału w postępowaniu. Nie może to dziwić – w końcu zamawiający „też człowiek” i chce współpracować z profesjonalnymi podmiotami, które dają rękojmię udanej współpracy. Najpopularniejszym środkiem dowodowym, który potwierdza należyte wykonanie zamówienia w przeszłości (tym samym pośrednio posiadanie wymaganego doświadczenia) są oczywiście referencje. Najczęściej wystawiane są one po zakończeniu realizacji danej umowy.

A co z umowami nadal realizowanymi?

Niemniej jednak, niektóre rodzaje kontraktów obejmują świadczenia rozciągnięte w czasie. Fachowo rzecz ujmując – świadczenia powtarzające się lub ciągłe.

Dla przykładu zatem – czy wykonawca realizujący dwuletnią umowę na świadczenie usług ochrony bądź też dostarczający do szpitala leki albo materiały biurowe do urzędu może pochwalić się realizacją zamówienia już po upływie roku? Odpowiedź brzmi – tak, może. Tyle tylko, że nie pełnym zakresem kontraktu, a wyłącznie tym, który został realnie wykonany do chwili składania ofert w konkretnym postępowaniu.

Zauważ, wykonawca zobowiązany jest posiadać wymagany przez zamawiającego potencjał na dzień składania ofert. Jeżeli do tej chwili wykonał część jakiejś umowy, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystał ten fakt i posłużył się w takim zakresie zdobytym doświadczeniem. Prawo zamówień publicznych nie stawia tu oferentom przeszkód formalnych uzależniając np. możliwość wykazywania doświadczenia dopiero po pełnej realizacji umowy.

ALE UWAGA! Jak mówi paragraf 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia w sprawie podmiotowych środków dowodowych, w przypadku świadczeń powtarzających się lub ciągłych nadal wykonywanych referencje bądź inne dokumenty potwierdzające ich należyte wykonywanie powinny być wystawione w okresie ostatnich 3 miesięcy.

Podsumowując, zdobytym doświadczeniem należy się w przetargach chwalić, ale nie wolno się przechwalać [podobnie jak TUTAJ]. Jeżeli jesteś w toku realizacji dostaw / usług ciągłych lub powtarzających się, możesz posłużyć się doświadczeniem faktycznie zdobytym, a nie tym, które wiąże się z realizacją całej, czasami długoletniej umowy.

Nie tylko referencje

PS. Dzisiejszy wpis dotyczy oczywiście bezpośrednio referencji. Pamiętaj jednak, że nie jest to jedyny środek dowodowy honorowany w Prawie zamówień publicznych i dowodzący należytego wykonania przeszłych zamówień. Taką cechę mają też inne dokumenty, np. protokoły odbioru, opłacone faktury, treści umów. Poza tym, jeżeli wykonawca z przyczyn niezależnych od niego nie jest w stanie uzyskać tych dokumentów, może przedstawić oświadczenie własne w tym zakresie. Ułatwienie to nie dotyczy jednak robót budowlanych.

____________________

Startujesz w przetargach i chcesz ułatwić sobie pracę? Zachęcam niezmiennie do odwiedzenia blogowej Księgarni Wykonawcy Zamówień Publicznych, gdzie znajdziesz poradniki i wzory najważniejszych dokumentów, które składane są przez wykonawców w procedurach zakupowych, a także przed KIO.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Media społecznościowe są ostatnimi czasy pod (często słusznym) pręgierzem, ale jedno trzeba im przyznać – potrafią też poprawiać humor.

Otóż, kilka dni temu Facebook przypomniał mi o jakże ważnej rocznicy – 7 lat temu odebrałem z drukarni Wolters Kluwer świeżutki, pachnący nowością, premierowy egzemplarz mojej książki o partnerstwie publiczno-prywatnym🙂

Napisałem wtedy w ramach małej autopromocji z przymrużeniem oka: Wciąga jak „50 shades of Grey”, wzrusza jak „Król Lew”, a podobnej intrygi nie powstydziłaby się Agatha Christie. Ekranizacja w maju.

Zgadza się nadal wszystko poza tym, że nadal czekam na telefon od przedstawicieli Netflixa…

Niesamowite jak czas szybko biegnie – codzienne przygody z PPP i przelewanie na papier najciekawszych z nich pamiętam, jakby to było wczoraj. Zaskakujące, że praktyczne wskazówki z książki pozostają w dużej mierze aktualne pomimo tego, że stan prawny zdążył się już nieco zmienić. Zasady gry w PPP jednak nie.

Kiedy zasiadałem do publikacji z mec. Agatą Fitas, klimat wokół partnerstwa publiczno-prywatnego był bardzo obiecujący. Pełen wiary w upowszechnienie się PPP założyłem nawet pierwszego w Polsce bloga poświęconego tej tematyce (www.pppwpraktyce.com). Czy jednak przez ostatnie lata sektory publiczny i prywatny doceniły korzyści z partnerstwa? Chyba niekoniecznie. Dynamicznego wzrostu zainteresowania taką formułą realizacji zadań publicznych szczególnie nie widać, choć na pewno projekty PPP nie są już w głowach urzędników rozwiązaniem „egzotycznym”.

Dziś, nowa ustawa Pzp ułatwia w mojej ocenie wdrażanie przedsięwzięć partnerskich. Sam aktualnie uczestniczę jako doradca w jednym z nich.

Swego czasu, na jednym ze szkoleń ktoś zapytał mnie czy planowane jest wznowienie książki o PPP i koncesjach uwzględniające aktualny stan prawa i rozwoju rynku. Cóż, na razie nie planuję, mam wystarczająco dużo satysfakcjonujących przygód z zamówieniami klasycznymi. Niemniej jednak, kolejna praktyczna publikacja to pomysł bardzo kuszący. Może tym razem dla wykonawców ZP?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Obowiązująca ustawa Prawo zamówień publicznych przyniosła nam „centralizację” kontroli orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej. W przeciwieństwie do stanu prawnego wynikającego z Pzp z 2004 r., dziś skargę na orzeczenie KIO rozpatruje zlokalizowany w Warszawie Sąd Zamówień Publicznych (aktualnie jest to XXIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy i Zamówień Publicznych Sądu Okręgowego w Warszawie).

Jest to w mojej ocenie zmiana bardzo dobra. I chyba nie tylko w mojej – wykonawcy też wydają się częściej zainteresowani walką o swoje prawa także w drugiej instancji.

Jeżeli przyjdzie Ci złożyć skargę do Sądu Zamówień Publicznych i nie będziesz przy tym korzystał ze wsparcia profesjonalnego pełnomocnika, pamiętaj, aby zwrócić uwagę na wymogi formalne, które zawsze towarzyszą postępowaniu skargowemu. Jest ich sporo. Dziś chciałbym zwrócić Twoją uwagę na kilka wybranych kwestii, w których nietrudno o błąd, jeśli nie ma się doświadczenia:

Gdzie składa się skargę na wyrok KIO?

Odpowiedź jest oczywista – do Sądu Zamówień Publicznych. ALE – pamiętaj, że skarga składana jest do sądu za pośrednictwem Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej, w terminie 14 dni od dnia doręczenia kwestionowanego rozstrzygnięcia. W praktyce zatem, skarga musi być „fizycznie” złożona lub wysłana na adres KIO. Słyszałem niedawno o dwóch przypadkach złożenia skargi bezpośrednio do sądu. Nie popełnij takiego błędu.

Czy skargę trzeba jeszcze komuś wysłać?

Odpis skargi należy wysłać także przeciwnikowi skargi – w praktyce najczęściej będzie to zamawiający (Tu możesz natrafić na wyroki, które w pewnych okolicznościach pozwalają uznać za przeciwnika skargi np. Twojego konkurenta, jeśli był odwołującym, a Ty składasz skargę jako przystępujący po stronie zamawiającego. Orzecznictwo nie jest w tym zakresie jednolite – na pewno poświęcę mu odrębny wpis).

Jeśli przeciwnikiem skargi jest zamawiający, a na etapie KIO pojawili się także inni uczestnicy postępowania, oni również powinni otrzymać odpisy skargi. Prawnicy spierają się czy taki odpis powinien doręczyć sąd czy może to skarżący od razu powinien wysłać odpis uczestnikowi. W swojej pracy spotkałem się z obiema praktykami. Ta pierwsza na pewno przyspieszy postępowanie skargowe.

Jeśli w postępowaniu przed KIO zamawiający lub przystępujący reprezentowani byli przez pełnomocników, a z pełnomocnictwa wynika umocowanie również do zastępstwa przed sądem, to odpis wysłać należy pełnomocnikowi.

Pamiętaj, aby załączyć do skargi dowody wysłania ww. odpisów.

Czy aby zachować termin na złożenie skargi wystarczy, że nadam w terminie przesyłkę na poczcie?

Tak, w postępowaniu skargowym takie rozwiązanie funkcjonuje (w przeciwieństwie do postępowania przed KIO). Jak mówi art. 580 ust. 2 Pzp, złożenie skargi w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe albo wysłanie na adres do doręczeń elektronicznych, o którym mowa w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych, jest równoznaczne z jej wniesieniem.

Czy skarga do sądu zamówień publicznych podlega opłacie?

Oczywiście. Jest to trzykrotność wpisu od odwołania do KIO w sprawie, w której teraz chcesz zainicjować postępowanie skargowe. Pamiętaj dołączyć do skargi dowód wniesienia tej opłaty na konto sądu.

____________________

Startujesz w przetargach i chcesz ułatwić sobie pracę? Zachęcam niezmiennie do odwiedzenia blogowej Księgarni Wykonawcy Zamówień Publicznych, gdzie znajdziesz poradniki i wzory najważniejszych dokumentów, które składane są przez wykonawców w procedurach zakupowych, a także przed KIO.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Całkiem niedawno dwóch moich klientów zwróciło się do mnie z prośbą o opinię, której wspólnym mianownikiem było ubezpieczenie OC działalności na minimalną sumę gwarancyjną jako jeden z warunków udziału w przetargu.

Wątków w obu sprawach było kilka, ale dziś chciałbym krótko poruszyć dwa ciekawe zagadnienia, które wówczas się pojawiły.

Zakres ubezpieczenia w kontekście warunku udziału w postępowaniu

Sprawa nr 1 – zakres ubezpieczenia. Czy musi on w pełni odpowiadać całemu przedmiotowi zamówienia? Pytanie jest ważne, zwłaszcza w kontekście złożonych, wieloskładnikowych zamówień.

Odpowiadając – nie, nie musi. Wymagany związek z przedmiotem zamówienia będzie zachowany, gdy polisa odnosić się będzie do głównych elementów zamówienia, tych, które są niezbędne do realizacji dla osiągnięcia celu zamówienia (Patrz choćby wyrok KIO 572/16).

Ciekawe uzupełnienie tematu daje też opinia Urzędu Zamówień Publicznych, która wskazuje, że „polisa powinna potwierdzać, że wykonawca jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia. Polisa ubezpieczeniowa od odpowiedzialności cywilnej nie musi być tożsama z pełnym zakresem działalności ujawnionym w KRS wykonawcy. Wystarczy, że ubezpieczenie odnosi się do faktycznie wykonywanej przez firmę działalności (wyrok KIO z dnia 19 maja 2008 r., KIO/UZP 429/08). Przedmiotem badania przez zamawiającego powinno być tylko ubezpieczenie wykonawców w zakresie działalności związanej z przedmiotem zamówienia”.

A co z kolei ma być ubezpieczone? Oddajmy głos autorom komentarza do ustawy PZP pod redakcją Urzędu Zamówień Publicznych:

Przez „odpowiednie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej” należy rozumieć ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia co najmniej na sumę gwarancyjną określoną przez zamawiającego.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody majątkowe oraz osobowe wyrządzone osobom trzecim w związku z wykonywaniem wskazanej w umowie ubezpieczenia działalności. Ubezpieczenie OC obejmuje zarówno odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych (tzw. odpowiedzialność cywilna deliktowa), jak i odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (tzw. odpowiedzialność cywilna kontraktowa).

Polisa OC ogólna czy kontraktowa?

Sprawa nr 2 – rodzaj ubezpieczenia. Czy ubezpieczona ma być działalność wykonawcy jako taka czy może kontrakt, o który się on ubiega?

Odpowiedź na powyższe pytanie dla niektórych może wydać się nieoczywista. Okiem laika patrząc, można byłoby pewnie powiedzieć, że tzw. polisa kontraktowa będzie rozwiązaniem lepszym. W końcu to przy realizacji konkretnej umowy pojawić się mogą ze strony zamawiającego roszczenia odszkodowawcze. I fakt, tak może być. Tyle tylko, że na etapie oceny zdolności podmiotowej oferentów nie chodzi wcale o skuteczną ochronę ubezpieczeniową przyszłych roszczeń, a wyłącznie o ocenę potencjału ekonomicznego wykonawcy. Między innymi też dlatego na tym etapie nie trzeba dysponować polisą obejmującą cały przedmiot zamówienia.

Sedno sprawy idealnie przedstawiła Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku KIO 2444/17: „Wymaganie od wykonawcy przedstawienia dokumentów potwierdzających, że jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia na określoną sumę gwarancyjną, nie ma na celu zapewnienia zamawiającemu możliwości zaspokojenia się z posiadanego przez wykonawcę ubezpieczenia. Wymóg ten nie jest też równoznaczny z objęciem ochroną ubezpieczeniową przedmiotu przyszłej umowy w sprawie zamówienia publicznego. Stawianie takiego warunku udziału w postępowaniu ma bowiem weryfikować, po pierwsze, zdolność podmiotu do bycia ubezpieczonym, a także – po drugie – możliwość opłacenia przez niego składki ubezpieczeniowej. Ustawodawca zakłada, że wykonawca, którego ubezpieczyciel zdecydował się objąć ochroną ubezpieczeniową opiewającą na sumę gwarancyjną wynikającą z treści warunku udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego i który jest w stanie spełnić świadczenie w postaci opłacenia składki ubezpieczeniowej, znajduje się w sytuacji ekonomicznej i finansowej dającej rękojmię należytego wykonania zamówienia”.

Podobnie podkreślają autorzy komentarza do Pzp pod redakcją UZP:

Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia obejmuje szkody, które mogą zostać wyrządzone przez wykonawcę przy wykonaniu dowolnej umowy związanej z tą działalnością, dlatego nie powinno być mylone z ubezpieczeniem OC konkretnego kontraktu, które służy pokryciu roszczeń odszkodowawczych związanych wyłącznie z realizację tego kontraktu.

I na koniec moja osobista uwaga – nie chciałbym, abyś z powyższego wywnioskował, że skoro polisa kontraktowa przez zamawiających nie może być na etapie oceny wykonawców w ogóle wymagana, to jeśli jednak ją przedstawisz, będzie to rozwiązanie bezpieczne i akceptowalne. Cóż, często nie będzie. Znam zamawiających, którzy takie polisy akceptowali, ale dominuje pogląd, że jest to rozwiązanie niewłaściwe. Dlatego lepiej nie ryzykuj.

Na koniec życzę Ci, abyś zawsze miał świetną polisę OC, ale nigdy nie musiał z niej korzystać:)

____________________

Startujesz w przetargach i chcesz ułatwić sobie pracę? Zachęcam niezmiennie do odwiedzenia blogowej Księgarni Wykonawcy Zamówień Publicznych, gdzie znajdziesz poradniki i wzory najważniejszych dokumentów, które składane są przez wykonawców w procedurach zakupowych, a także przed KIO.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl