Damian Michalak

radca prawny

Pomagam wykonawcom w skutecznym ubieganiu się o zamówienia publiczne i chronię ich interesy w sporach z zamawiającymi.
[Więcej >>>]

WZORY DOKUMENTÓW WYKONAWCY

Obowiązująca ustawa Prawo zamówień publicznych przyniosła nam „centralizację” kontroli orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej. W przeciwieństwie do stanu prawnego wynikającego z Pzp z 2004 r., dziś skargę na orzeczenie KIO rozpatruje zlokalizowany w Warszawie Sąd Zamówień Publicznych (aktualnie jest to XXIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy i Zamówień Publicznych Sądu Okręgowego w Warszawie).

Jest to w mojej ocenie zmiana bardzo dobra. I chyba nie tylko w mojej – wykonawcy też wydają się częściej zainteresowani walką o swoje prawa także w drugiej instancji.

Jeżeli przyjdzie Ci złożyć skargę do Sądu Zamówień Publicznych i nie będziesz przy tym korzystał ze wsparcia profesjonalnego pełnomocnika, pamiętaj, aby zwrócić uwagę na wymogi formalne, które zawsze towarzyszą postępowaniu skargowemu. Jest ich sporo. Dziś chciałbym zwrócić Twoją uwagę na kilka wybranych kwestii, w których nietrudno o błąd, jeśli nie ma się doświadczenia:

Gdzie składa się skargę na wyrok KIO?

Odpowiedź jest oczywista – do Sądu Zamówień Publicznych. ALE – pamiętaj, że skarga składana jest do sądu za pośrednictwem Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej, w terminie 14 dni od dnia doręczenia kwestionowanego rozstrzygnięcia. W praktyce zatem, skarga musi być „fizycznie” złożona lub wysłana na adres KIO. Słyszałem niedawno o dwóch przypadkach złożenia skargi bezpośrednio do sądu. Nie popełnij takiego błędu.

Czy skargę trzeba jeszcze komuś wysłać?

Odpis skargi należy wysłać także przeciwnikowi skargi – w praktyce najczęściej będzie to zamawiający (Tu możesz natrafić na wyroki, które w pewnych okolicznościach pozwalają uznać za przeciwnika skargi np. Twojego konkurenta, jeśli był odwołującym, a Ty składasz skargę jako przystępujący po stronie zamawiającego. Orzecznictwo nie jest w tym zakresie jednolite – na pewno poświęcę mu odrębny wpis).

Jeśli przeciwnikiem skargi jest zamawiający, a na etapie KIO pojawili się także inni uczestnicy postępowania, oni również powinni otrzymać odpisy skargi. Prawnicy spierają się czy taki odpis powinien doręczyć sąd czy może to skarżący od razu powinien wysłać odpis uczestnikowi. W swojej pracy spotkałem się z obiema praktykami. Ta pierwsza na pewno przyspieszy postępowanie skargowe.

Jeśli w postępowaniu przed KIO zamawiający lub przystępujący reprezentowani byli przez pełnomocników, a z pełnomocnictwa wynika umocowanie również do zastępstwa przed sądem, to odpis wysłać należy pełnomocnikowi.

Pamiętaj, aby załączyć do skargi dowody wysłania ww. odpisów.

Czy aby zachować termin na złożenie skargi wystarczy, że nadam w terminie przesyłkę na poczcie?

Tak, w postępowaniu skargowym takie rozwiązanie funkcjonuje (w przeciwieństwie do postępowania przed KIO). Jak mówi art. 580 ust. 2 Pzp, złożenie skargi w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe albo wysłanie na adres do doręczeń elektronicznych, o którym mowa w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych, jest równoznaczne z jej wniesieniem.

Czy skarga do sądu zamówień publicznych podlega opłacie?

Oczywiście. Jest to trzykrotność wpisu od odwołania do KIO w sprawie, w której teraz chcesz zainicjować postępowanie skargowe. Pamiętaj dołączyć do skargi dowód wniesienia tej opłaty na konto sądu.

____________________

Startujesz w przetargach i chcesz ułatwić sobie pracę? Zachęcam niezmiennie do odwiedzenia blogowej Księgarni Wykonawcy Zamówień Publicznych, gdzie znajdziesz poradniki i wzory najważniejszych dokumentów, które składane są przez wykonawców w procedurach zakupowych, a także przed KIO.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Całkiem niedawno dwóch moich klientów zwróciło się do mnie z prośbą o opinię, której wspólnym mianownikiem było ubezpieczenie OC działalności na minimalną sumę gwarancyjną jako jeden z warunków udziału w przetargu.

Wątków w obu sprawach było kilka, ale dziś chciałbym krótko poruszyć dwa ciekawe zagadnienia, które wówczas się pojawiły.

Zakres ubezpieczenia w kontekście warunku udziału w postępowaniu

Sprawa nr 1 – zakres ubezpieczenia. Czy musi on w pełni odpowiadać całemu przedmiotowi zamówienia? Pytanie jest ważne, zwłaszcza w kontekście złożonych, wieloskładnikowych zamówień.

Odpowiadając – nie, nie musi. Wymagany związek z przedmiotem zamówienia będzie zachowany, gdy polisa odnosić się będzie do głównych elementów zamówienia, tych, które są niezbędne do realizacji dla osiągnięcia celu zamówienia (Patrz choćby wyrok KIO 572/16).

Ciekawe uzupełnienie tematu daje też opinia Urzędu Zamówień Publicznych, która wskazuje, że „polisa powinna potwierdzać, że wykonawca jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia. Polisa ubezpieczeniowa od odpowiedzialności cywilnej nie musi być tożsama z pełnym zakresem działalności ujawnionym w KRS wykonawcy. Wystarczy, że ubezpieczenie odnosi się do faktycznie wykonywanej przez firmę działalności (wyrok KIO z dnia 19 maja 2008 r., KIO/UZP 429/08). Przedmiotem badania przez zamawiającego powinno być tylko ubezpieczenie wykonawców w zakresie działalności związanej z przedmiotem zamówienia”.

A co z kolei ma być ubezpieczone? Oddajmy głos autorom komentarza do ustawy PZP pod redakcją Urzędu Zamówień Publicznych:

Przez „odpowiednie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej” należy rozumieć ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia co najmniej na sumę gwarancyjną określoną przez zamawiającego.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody majątkowe oraz osobowe wyrządzone osobom trzecim w związku z wykonywaniem wskazanej w umowie ubezpieczenia działalności. Ubezpieczenie OC obejmuje zarówno odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych (tzw. odpowiedzialność cywilna deliktowa), jak i odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (tzw. odpowiedzialność cywilna kontraktowa).

Polisa OC ogólna czy kontraktowa?

Sprawa nr 2 – rodzaj ubezpieczenia. Czy ubezpieczona ma być działalność wykonawcy jako taka czy może kontrakt, o który się on ubiega?

Odpowiedź na powyższe pytanie dla niektórych może wydać się nieoczywista. Okiem laika patrząc, można byłoby pewnie powiedzieć, że tzw. polisa kontraktowa będzie rozwiązaniem lepszym. W końcu to przy realizacji konkretnej umowy pojawić się mogą ze strony zamawiającego roszczenia odszkodowawcze. I fakt, tak może być. Tyle tylko, że na etapie oceny zdolności podmiotowej oferentów nie chodzi wcale o skuteczną ochronę ubezpieczeniową przyszłych roszczeń, a wyłącznie o ocenę potencjału ekonomicznego wykonawcy. Między innymi też dlatego na tym etapie nie trzeba dysponować polisą obejmującą cały przedmiot zamówienia.

Sedno sprawy idealnie przedstawiła Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku KIO 2444/17: „Wymaganie od wykonawcy przedstawienia dokumentów potwierdzających, że jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia na określoną sumę gwarancyjną, nie ma na celu zapewnienia zamawiającemu możliwości zaspokojenia się z posiadanego przez wykonawcę ubezpieczenia. Wymóg ten nie jest też równoznaczny z objęciem ochroną ubezpieczeniową przedmiotu przyszłej umowy w sprawie zamówienia publicznego. Stawianie takiego warunku udziału w postępowaniu ma bowiem weryfikować, po pierwsze, zdolność podmiotu do bycia ubezpieczonym, a także – po drugie – możliwość opłacenia przez niego składki ubezpieczeniowej. Ustawodawca zakłada, że wykonawca, którego ubezpieczyciel zdecydował się objąć ochroną ubezpieczeniową opiewającą na sumę gwarancyjną wynikającą z treści warunku udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego i który jest w stanie spełnić świadczenie w postaci opłacenia składki ubezpieczeniowej, znajduje się w sytuacji ekonomicznej i finansowej dającej rękojmię należytego wykonania zamówienia”.

Podobnie podkreślają autorzy komentarza do Pzp pod redakcją UZP:

Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności związanej z przedmiotem zamówienia obejmuje szkody, które mogą zostać wyrządzone przez wykonawcę przy wykonaniu dowolnej umowy związanej z tą działalnością, dlatego nie powinno być mylone z ubezpieczeniem OC konkretnego kontraktu, które służy pokryciu roszczeń odszkodowawczych związanych wyłącznie z realizację tego kontraktu.

I na koniec moja osobista uwaga – nie chciałbym, abyś z powyższego wywnioskował, że skoro polisa kontraktowa przez zamawiających nie może być na etapie oceny wykonawców w ogóle wymagana, to jeśli jednak ją przedstawisz, będzie to rozwiązanie bezpieczne i akceptowalne. Cóż, często nie będzie. Znam zamawiających, którzy takie polisy akceptowali, ale dominuje pogląd, że jest to rozwiązanie niewłaściwe. Dlatego lepiej nie ryzykuj.

Na koniec życzę Ci, abyś zawsze miał świetną polisę OC, ale nigdy nie musiał z niej korzystać:)

____________________

Startujesz w przetargach i chcesz ułatwić sobie pracę? Zachęcam niezmiennie do odwiedzenia blogowej Księgarni Wykonawcy Zamówień Publicznych, gdzie znajdziesz poradniki i wzory najważniejszych dokumentów, które składane są przez wykonawców w procedurach zakupowych, a także przed KIO.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Odpowiadając od razu na pytanie postawione w tytule – oczywiście!

A dlaczego? Ponieważ dzięki udziale we wstępnych konsultacjach rynkowych nie tylko maksymalizujesz swoje szanse na pozyskanie przyszłego zamówienia, ale stajesz się pośrednio współtwórcą dokumentów zamówienia.

Brzmi dobrze, prawda? Tylko jak to zrobić?

Wstępne konsultacje rynkowe zastąpiły w aktualnej ustawie Prawo zamówień publicznych dialog techniczny znany pod rządami Pzp z 2004 r. Patrząc na sprawę biznesowo, a nie prawnie, jest to forum wymiany myśli między zamawiającym a wykonawcami (ale nie tylko) w zakresie zamówienia, które lada moment będzie kontraktowane.

Często mówię, że zamawiający zainteresowany będzie wszczęciem konsultacji rynkowych wówczas, gdy:

  • nie wie co chce kupić (ma potrzebę zakupową, ale nie wie do końca jak ją zaspokoić), albo
  • nie wie jak chce kupić (zorientował się co będzie przedmiotem zamówienia, ale np. z uwagi na różne opcje, złożone uwarunkowania chciałby przedyskutować szczegóły z rynkiem by wybrać optymalną drogę).

Konsultacje rynkowe są w ww. scenariuszach dla zamawiającego idealnym rozwiązaniem. Może on wówczas zdobyć od wykonawców (ale także od innych zamawiających, ekspertów, środowisk naukowych, etc.) wiedzę niezbędną do wszczęcia późniejszego postępowania o udzielenie zamówienia. Co ważne, obowiązku wszczęcia procedury zakupowej jednak nie ma.

Z perspektywy wykonawcy wstępne konsultacje rynkowe to doskonała okazja do przedstawienia zamawiającemu takiej koncepcji współpracy, która będzie satysfakcjonująca dla obu stron umowy. Wielu wykonawców narzeka, że warunki umowne narzucane w przetargach przez sektor publiczny są trudne, często nierynkowe, najeżone pułapkami i pełne błędów – często wynikających z niewiedzy organizatora. Udział w konsultacjach sprawia, że można te niedogodności zminimalizować. Warunek konieczny to jednak aktywność.

Jak powszechnie wiadomo, biznes to relacje. Pamiętaj jednak, że konsultacje rynkowe nie są od tego, by „zrobić dobry klimat współpracy”. Oczywiście, to ważne, ale zastanów się – po co zamawiający przede wszystkim zaprasza wykonawców do rozmów? Po to, by się czegoś od nich dowiedzieć. A zatem – odpowiedz na jego oczekiwania.

Jako pełnomocnik niejednokrotnie reprezentowałem uczestników rynku zamówieniowego w dialogach technicznych, konkurencyjnych, negocjacjach, spotkaniach dotyczących współpracy. Z moich obserwacji wynika, że największy sukces w późniejszych zamówieniach osiągali Ci wykonawcy, którzy:

  • dzielili się z zamawiającym wiedzą na temat przedmiotu zamówienia i proponowali konkretne rozwiązania,
  • sygnalizowali ryzyka i obszary istotne do zagospodarowania przy zakupie konkretnego produktu lub usługi,
  • przedstawiali alternatywy, dostępne na rynku opcje, wskazując wady i zalety każdej z nich,
  • dokonywali syntetycznych, popartych konkretnymi wnioskami analiz,
  • grali w otwarte karty wskazując jakie warunki umowy są z biznesowej perspektywy nieakceptowalne.

Zauważ, że taka postawa (nakierowana na pomoc zamawiającemu) sprawia, że wiele ważnych dla Ciebie kwestii znajdzie się wówczas najpewniej w dokumentach zamówienia (zwłaszcza we wzorze umowy) wszczynających procedurę zakupową.

Czy wówczas będzie Ci łatwiej złożyć ofertę? Czy realizacja takiego zamówienia będzie dla Ciebie łatwiejsza i biznesowo korzystniejsza? Odpowiedź wydaje się oczywista.

PS. A, i jeszcze jedna ważna rzecz. Nie daj sobie wmówić, że udział w konsultacjach rynkowych przekreśla następnie Twoje szanse na pozyskanie zamówienia z uwagi na art. 85 ustawy Pzp. Taka sytuacja może się w praktyce zdarzyć, ale bardzo rzadko. Poświęcę temu na pewno osobny wpis.

Tymczasem, zachęcam Cię do udziału we wstępnych konsultacjach rynkowych. Jeśli Twoi handlowcy (ale także publiczni klienci) jeszcze nie znają tej instytucji, koniecznie daj im znać o korzyściach z niej płynących.

Owocnych rozmów!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Nie wiem czy pamiętasz, ale jakiś czas temu wspominałem na blogu „Wygraj w KIO” o zmianie definicji tajemnicy przedsiębiorstwa i generalnie – o wadze ochrony własnego know-how.

Dziś chciałbym w krótkim wpisie wrócić do tego ważnego tematu.

Dlaczego? Ponieważ dostrzegam, że u wielu wykonawców zastrzeganie tajemnicy przedsiębiorstwa zwyczajnie szwankuje. I pewnie nie byłoby większego problemu, że dostrzegam to ja. Problem w tym, że widzi to także KIO.

Dlatego, jeżeli nie chcesz narazić się na odtajnienie kluczowych dla siebie informacji w postępowaniach zamówieniowych, pamiętaj, że:

Po pierwsze, dobre zastrzeżenia muszą być konkretne. Powinieneś odnieść się w nich do każdego elementu definicji tajemnicy przedsiębiorstwa. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wskazuje w art. 11, że przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności.

Po drugie, zastrzegając poufność wybranych informacji w ofercie, koniecznie wyjaśnij zamawiającemu na czym polega wartość gospodarcza tych danych. W praktyce – wskaż dlaczego pewne kwestie dają Ci przewagę konkurencyjną. Zobrazuj, że gdyby Twoja konkurencja posiadła te informacje, mógłbyś ponieść potencjalną szkodę, stracić swoją przewagę. Zrób to z osobna w stosunku do każdej kategorii informacji, które zastrzegasz.

Po trzecie, unikaj ogólników. Masa wykonawców posługuje się obszernymi wyjaśnieniami dot. tajemnicy przedsiębiorstwa, z których jednak nic nie wynika. Ich zastrzeżenia pełne są mało konkretnych, „okrągłych” zdań pasujących w zasadzie do każdego stanu faktycznego, sugerujących, że w zasadzie połowa oferty to wiedza wręcz tajemna. Cóż, nie o to w tej zabawie chodzi. Jeśli jednak Twoje zastrzeżenia wyglądają w ten sposób, pomyśl o karierze polityka;)

Po czwarte, opisz dokładnie jakie środki podejmujesz w swojej firmie, aby chronić informacje poufne. Odnieś się do różnych nośników tych danych. Podziel zabezpieczenia na techniczne i organizacyjne. I nie zapominaj nigdy o zasadzie „need to know”.

Po piąte, by nie być gołosłownym, załącz do uzasadnienia zastrzeżenia tajemnicy przedsiębiorstwa materiały, które uprawdopodobnią, że to co opisałeś, jest prawdą. Co to może być? Na przykład – obowiązująca u Ciebie polityka ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, opis struktury organizacyjnej w spółce z komentarzem dotyczącym obiegu informacji, draft umowy o zachowaniu poufności podpisywanej z kontrahentami, pracownikami, współpracownikami, draft umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, wewnętrzne regulaminy odnoszące się do ochrony informacji, wymagające zachowania poufności, etc.

By wzmocnić powyższe, oddajmy głos Krajowej Izbie Odwoławczej:

Wyrok z 13.02.2017 r. KIO 90/17, 112/17:

Przedstawione uzasadnienie zawiera jedynie ogólnikowe i sztampowe stwierdzenia, którymi posługuje się ogół wykonawców w takich przypadkach, a których nie można uznać za „wykazanie” wystąpienia tajemnicy przedsiębiorstwa”;

Wyrok z 28.07.2017 r., KIO 1460/17:

Sformułowanie użyte przez ustawodawcę, w którym akcentuje się obowiązek „wykazania” oznacza coś więcej aniżeli wyjaśnienie (uzasadnienie) przyczyn co do objęcia tajemnicą przedsiębiorstwa. A już z pewnością za wykazanie nie może być uznane ogólne uzasadnienie, sprowadzające się de facto do przytoczenia jedynie elementów definicji legalnej tajemnicy przedsiębiorstwa, wynikającej z przepisu art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

Wyrok z 13.07.2018 r., KIO 1281/18:

Podmiot zastrzegający informacje powinien dołożyć starań, ażeby wiarygodnie wyjaśnić, dlaczego zastrzeżone informacje zasługują na ochronę należną tajemnicy przedsiębiorstwa. Twierdzenia w tym zakresie powinny zostać uprawdopodobnione – i jakkolwiek nie jest koniecznym składanie dowodów – to sam wywód powinien być przekonujący, spójny, logiczny, uwzględniający charakterystykę postępowania i zastrzeganych informacji. W żadnym wypadku nie może on opierać się na ogólnikowych stwierdzeniach, nie popartych szerszym wyjaśnieniem”.

Wyrok z dn. 21.09.2020 r., KIO 2025/20:

Jawność postępowania jest zasadą postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, czyli ma ona pierwszorzędne znaczenie na wszystkich etapach postępowania. Wszelkie odstępstwa od tej zasady muszą być uzasadnione i udowodnione. Złożenie gołosłownych wyjaśnień, bez wskazania konkretnych dowodów, nie może być podstawą do jej ograniczenia.

Wyrok z dn. 12.04.2019 r., KIO 523/19:

Aby skutecznie wyjaśnić zastrzeżenie informacji, Wykonawca musi wykazać łączne spełnienie przesłanek definicji legalnej tajemnicy przedsiębiorstwa, o których mowa w art. 11 ust. 2 uznk”.

Mam nadzieję, że teraz masz już jasność jak skutecznie zastrzegać tajemnicę swojego przedsiębiorstwa. I jak kwestionować skuteczność podobnych działań Twojej konkurencji.

Powodzenia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Jestem przekonany, że jako wykonawca niejednokrotnie spotkałeś się z koniecznością złożenia w przetargu różnego rodzaju dokumentów, które dotyczą oferowanych przez Ciebie produktów, usług czy też robót budowlanych. Z reguły są to etykiety, certyfikaty, specyfikacje techniczne, zaświadczenia, karty katalogowe, etc. Ba, nie muszą to być nawet dokumenty. Niektórzy zamawiający wymagają bowiem próbek, wersji demonstracyjnych programów i generalnie przeróżnych materiałów, których celem jest…

OCENA ZGODNOŚCI PRZEDMIOTU TWOJEJ OFERTY Z WYMOGAMI ZAMAWIAJĄCEGO, OPISEM PRZEDMIOTU ZAMÓWIENIA CZY TEŻ DOKONANIE PUNKTACJI W RAMACH PRZYJĘTYCH KRYTERIÓW.

Wszystkie tego rodzaju środki (dokumenty i nie-dokumenty) noszą w świetle Prawa zamówień publicznych miano PRZEDMIOTOWYCH ŚRODKÓW DOWODOWYCH.

Aktualnie obowiązująca ustawa PZP wprowadziła do omawianej tematyki szereg zmian. Rezygnując celowo ze swego rodzaju archeologii prawniczej, nie omówię w tym wpisie zasad obowiązujących do początku 2021 r. Poniżej znajdziesz za to kilka kluczowych faktów na temat przedmiotowych środków dowodowych, o których nie wolno Ci zapominać w świetle aktualnych przepisów:

  1. Przedmiotowe środki dowodowe – jeśli w danym postępowaniu są wymagane – składa się wraz z ofertą. Dotyczy to więc każdego wykonawcy, nie tylko tego, który uplasował się na pierwszym miejscu we wstępnym rankingu ofert.
  2. Przedmiotowe środki dowodowe można zasadniczo uzupełniać wyłącznie wówczas, gdy sam zamawiający przewidzi taką możliwość w dokumentach zamówienia lub w ogłoszeniu.
  3. Procedura uzupełnień dotycząca przedmiotowych środków dowodowych dotyczy sytuacji w której oferent takich środków w ogóle nie złożył (np. brak wymaganej karty katalogowej) albo te, które są złożone okazały się niekompletne (np. karta katalogowa nie zawiera informacji o jakimś istotnym dla zamawiającego parametrze oferowanego produktu).
  4. Procedura uzupełnień dotycząca przedmiotowych środków dowodowych nie dotyczy sytuacji w której dany przedmiotowy środek został złożony, jest kompletny, ale zawiera informacje wskazujące na niezgodność oferty z szeroko rozumianymi wymogami zamawiającego. Wówczas najczęściej oferta zostanie odrzucona. Procedura uzupełniania w ogóle się nie pojawi. To dosyć logiczne – w końcu trudno zakładać, że np. jeden produkt ma dwie specyfikacje techniczne – właściwą i błędną.
  5. Procedura uzupełnień w omawianym przypadku nie zadziała również, jeżeli dany przedmiotowy środek dowodowy służyć ma zamawiającemu do przeprowadzenia oceny kryterialnej. Uzupełnialność bowiem dotyczy tylko tzw. „dokumentów potwierdzających”.
  6. Choć najczęściej różne dotyczące przedmiotu oferty dokumenty i inne materiały będą wpisywać się w definicję przedmiotowego środka dowodowego, to może zdarzyć się sytuacja odmienna, w której taki środek będzie de facto elementem oferty. Wówczas również nie ma mowy o wdrożeniu procedury uzupełnień w razie braku lub niekompletności takiego środka. O tym czy np. dany dokument dotyczący oferty wykonawcy jest częścią tej oferty czy przedmiotowym środkiem dowodowym decyduje treść dokumentacji postępowania.
  7. Do przedmiotowych środków dowodowych nie ma zastosowania art. 128 ustawy PZP (procedura składania, uzupełniania, poprawiania oświadczeń i dokumentów). Wskazany przepis koncentruje się bowiem na podmiotowych środkach dowodowych. Do środków przedmiotowych zastosowanie znajduje art. 107 ustawy PZP.

Mam nadzieję, że nie popełnisz błędu przy składaniu przedmiotowych środków dowodowych. W niektórych przypadkach może on okazać się bardzo dotkliwy – Twoja oferta może zostać od razu odrzucona, bez szans na „poprawki”.

Powodzenia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl