Damian Michalak

radca prawny

Pomagam wykonawcom w skutecznym ubieganiu się o zamówienia publiczne i chronię ich interesy w sporach z zamawiającymi.
[Więcej >>>]

WZORY DOKUMENTÓW WYKONAWCY

Jawność postępowania o udzielenie zamówienia publicznego to jedna z najważniejszych zasad w systemie zamówień publicznych. Co oznacza w praktyce z perspektywy wykonawcy? Na przykład możliwość kontroli działań zamawiającego, ale także weryfikacji uczciwości Twoich konkurentów. Możesz tego dokonać zapoznając się w protokołem postępowania i wszelkimi dokumentami składanymi przez wykonawców – oczywiście na zasadach przewidzianych w ustawie PZP.

Co powinieneś wiedzieć na ten temat? Oto kilka wskazówek:

  • Możliwość zapoznania się z protokołem postępowania to Twoje prawo! Zamawiający ma obowiązek umożliwić Ci skorzystanie z niego.
  • Protokół z postępowania jest jawny. Podobnie jak jego załączniki, którymi są np. oferty wykonawców, opinie biegłych, oświadczenia, informacje z zebrania wykonawców, wszelkie zawiadomienia, wnioski oraz inne dokumenty i informacje składane przez zamawiającego i wykonawców, a także umowa w sprawie zamówienia publicznego.
  • Załączniki do protokołu udostępnia się po formalnym wyborze najkorzystniejszej oferty lub unieważnieniu postępowania. Oferty jednak udostępnia się już od chwili ich otwarcia.
  • Protokół z postępowania oraz jego załączniki udostępniane są na wniosek. Udostępnienie odbywa się za pomocą środków komunikacji elektronicznej, np. e-maila.
  • Jeżeli udostępnienie dokumentów za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej jest znacząco utrudnione (np. z uwagi na ich ilość/objętość), zamawiający poinformuje Cię o tym i wskaże inną możliwość zapoznania się z dokumentacją o udostępnienie której wnioskujesz – np. poprzez wgląd w siedzibie urzędu.
  • Jeżeli wgląd do dokumentów odbywa się w siedzibie zamawiającego, do utrwalania treści dokumentacji konieczna jest jego zgoda.
  • Protokół i załączniki powinny być Ci udostępnione niezwłocznie. Dostęp do ofert powinien zostać Ci zagwarantowany najpóźniej w dniu przekazania informacji o wyborze najkorzystniejszej oferty.

Wniosek o udostępnienie oferty konkurencji i protokołu postępowania

Ze swojego doświadczenia wiem, że bardzo wielu wykonawców zainteresowana jest zapoznaniem się z ofertą konkurencji – zwłaszcza w sytuacji, w której owa konkurencja uzyskała lepsze miejsce w rankingu ofert i pozyskała zamówienie publiczne. Naturalnie, że w takim przypadku warto zadbać o weryfikację poprawności rozstrzygnięcia zamawiającego.

Jak to zrobić? Należy złożyć wniosek o udostępnienie oferty konkurenta oraz protokołu z postępowania – oczywiście wraz z załącznikami istotnymi w sprawie, np. wyjaśnieniami rażąco niskiej ceny, kopiami dokumentów potwierdzających brak podstaw wykluczenia czy też spełnianie warunków udziału w postępowaniu. By ułatwić Ci pracę, przygotowałem dla Ciebie wzór takiego wniosku.

Możesz go pobrać klikając w link: WZÓR WNIOSKU O UDOSTĘPNIENIE OFERTY KONKURENCJI I PROTOKOŁU POSTĘPOWANIA.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Korzystając z chwilowego odpoczynku od rozpraw (a było ich ostatnio sporo), przygotowałem dla Ciebie wzór pełnomocnictwa do reprezentowania wykonawcy w Krajowej Izbie Odwoławczej.

Możesz pobrać go KLIKAJĄC TUTAJ bądź bezpośrednio z listy publikacji pod moim zdjęciem.

Jeżeli jeszcze nie zwróciłeś uwagi, to przy okazji przypominam, że jakiś czas temu opracowałem dla Ciebie także wzór pełnomocnictwa do reprezentowania wykonawcy w postępowaniach przetargowych. Pamiętaj, że takie pełnomocnictwo nie upoważnia Cię samo przez się do zastępowania wykonawcy w sporach przed Krajową Izbą Odwoławczą. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, abyś połączył te dwa pełnomocnictwa w jedno, jeżeli uznasz to za zasadne.

W czym może pomóc Ci pełnomocnik w KIO i jak wygląda współpraca w tym zakresie? Przeczytasz o tym TUTAJ – oczywiście z mojej perspektywy.

Pozdrawiam Cię serdecznie. Mam nadzieję, że załączone wzory dokumentów okażą się przydatne w Twojej pracy.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Doradzając wykonawcom zamówień publicznych wielokrotnie miałem okazję widzieć umowy konsorcjum zawierane między firmami, które łączą swoje potencjały w celu pozyskania i wspólnej realizacji zamówienia publicznego.

O ile przytłaczająca większość takich umów bardzo dobrze rozgranicza zakres czynności wykonywanych przez każdego z konsorcjantów, o tyle podobna ilość pomija lub reguluje bardzo szczątkowo rzecz absolutnie kluczową.

O co chodzi? O ODPOWIEDZIALNOŚĆ w relacji miedzy konsorcjantami.

Wyobraź sobie bardzo prawdopodobny scenariusz: realizujesz zamówienie publiczne razem ze swoim konsorcjantem. Specyfika zamówienia sprawia, że przystępujesz do pracy w pierwszym etapie zamówienia. Twoja praca stanowi ok. 30% całego zakresu umowy z zamawiającym, po wykonaniu którego do akcji wkracza Twój konsorcjant. Traf chciał, że wykonywanie kontraktu nie idzie mu zbyt dobrze. Wady jakościowe i nieterminowość Twojego partnera sprawiają, że Zamawiający nakłada na Was kary umowne.

Co teraz? Czy coś Ci grozi?

Jak zapewne wiesz, konsorcjanci odpowiadają przed zamawiającym solidarnie. Nie da się temu zapobiec. Zamawiający może skierować roszczenie do wszystkich konsorcjantów, do jednego z nich, bądź tylko do niektórych – wedle swojego uznania i do momentu wyegzekwowania roszczenia.

Załóżmy, że roszczenie o zapłatę kar kierowane jest do Ciebie.

„Ale przecież to nie moja wina” – powiesz. W końcu to zachowanie Twojego partnera, a nie Twoje uruchomiło mechanizm kar umownych. Niby prawda, ale zamawiającego nie będzie to interesowało…

I tu dochodzę do sedna sprawy. Na zasady odpowiedzialności przed zamawiającym wpływu nie masz. Na relacje z konsorcjantem – już tak.

Jeżeli poniesiesz finansową odpowiedzialność za działania swojego konsorcjanta, naturalną konsekwencją powinno być przeniesienie na niego ciężaru ekonomicznego skutków jego błędów. Jest to tzw. roszczenie regresowe między konsorcjantami. By jednak w pełni zdejmowało z Ciebie odpowiedzialność za cudze błędy, musisz zapisać to w umowie konsorcjum! Jeżeli tego nie zrobisz, zastosowanie znajdzie zasada ogólna, zgodnie z którą dłużnicy solidarni odpowiadają między sobą za szkodę w częściach równych.

Dlatego nie zapominaj o tym wątku w swojej umowie konsorcjum. Nawet nie wiesz jak często wykonawcy popełniają ten błąd. Nie bądź jednym z nich.

Przedstawiona powyżej tematyka z pewnością nie wyczerpuje istotnych elementów umowy konsorcjum. A jest ich niemało. Chciałem Ci jednak zaprezentować ten, który w mojej ocenie jest szczególnie istotny.

Pamiętaj, że umowa konsorcjum to najważniejszy dokument we współpracy z kontrahentem przy wspólnej realizacji zamówienia publicznego. Dlatego nie bagatelizuj jego znaczenia. Warto pochylić się nad taką umową odpowiednio wcześniej. Być może zajmie Ci to odrobinę czasu, ale z pewnością zaoszczędzi nerwów, stresu i pieniędzy na wypadek ewentualnego sporu.

Podsumowując – dobra umowa konsorcjum pozwoli Ci spać spokojnie:)

Powodzenia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Dziś historia z cyklu „Chwalmy się!”. Jeżeli jesteś w gronie tych wykonawców, którzy uważają umowy z sektorem publicznym za (delikatnie rzecz ujmując) niezbyt sprawiedliwe, mam dla Ciebie dobre wiadomości.

Wczoraj popołudniu, moja kancelaria zakończyła sukcesem spór sądowy zainicjowany przez naszego klienta na gruncie umowy o roboty budowlane zawartej w reżimie Prawa zamówień publicznych.

O co chodziło? O potrącone z wynagrodzenia kary umowne. A raczej o ich wysokość. Ale po kolei…

Błędy bywają kosztowne

Zamawiający zlecił mojemu klientowi wykonanie dość skomplikowanych robót dofinansowanych z funduszy UE. Prace postępowały bardzo sprawnie. Na tyle, że udało się wykonawcy zgłosić gotowość do odbioru blisko miesiąc przed wyznaczonym terminem.

Wtedy wydarzyła się rzecz dość niecodzienna… Zamawiający zapytał wykonawcę o możliwość przesunięcia umownego terminu realizacji zamówienia o miesiąc naprzód.  Nie wnikając w szczegóły – miał ku temu powody, które przedstawił na piśmie. Wykonawca zgodził się na zawarcie aneksu. W takich okolicznościach pojawiła się jednak po jego stronie konieczność stosownego wydłużenia terminu obowiązywania umowy z jednym z podwykonawców, który zapewniał kierownika budowy. Tak dla formalności – w końcu prace były de facto wykonane.

W nowo ustalonym przez strony terminie doszło do formalnego odbioru robót. Wkrótce potem zamawiający zorientował się, że brakuje mu w posiadanej dokumentacji projektu aneksu umowy podwykonawczej i kopii zawartego aneksu, o którym wspomniałem wyżej. I fakt, wykonawca zapomniał o przedłożeniu tych dokumentów w terminie. Zrobił to niezwłocznie po wezwaniu zamawiającego, niemniej przysłowiowe mleko zdążyło się rozlać…

Efekt? Naliczenie i potrącenie z ostatniej transzy wynagrodzenia kwoty ok. 160 000 zł kary umownej za wspomniane uchybienie formalne. W konsekwencji, doświadczony wykonawca, który należycie wykonuje zamówienie publiczne, bardziej niż terminowo, staje „frontem do klienta” godząc się na późniejsze otrzymanie wynagrodzenia, otrzymuje za swoją postawę karę.

Niezbyt przyjemnie, prawda?

Rażąco wygórowana kara umowna

Sprawa trafiła do sądu okręgowego, który przyznał rację wykonawcy miarkując karę umowną z ok. 160 000 zł do poziomu niecałych 3 000 zł (!!!). Zwróć więc uwagę – sąd nie uznał, że kara była nienależna. Uznał, że była za wysoka. Zwyczajnie niesprawiedliwa.

Jak się domyślasz, zamawiający wniósł apelację. Wczoraj sąd drugiej instancji ją oddalił podtrzymując wyrok sądu okręgowego. Podzielił też jego argumentację, dodając jednak niezwykle ciekawe zdanie. Parafrazując ustne uzasadnienie wyroku, w ocenie sądu apelacyjnego:

W umowie o roboty budowlane chodzi o to, by prace zostały wykonane terminowo i w odpowiedniej jakości. Zatem kary umowne powinny dotyczyć właśnie tych aspektów. Nakładanie na wykonawcę dotkliwych sankcji finansowych za drobne uchybienia formalne, które ani jakości, ani terminowości nie dotyczą, nie może zyskiwać aprobaty sądu.

Ciekawie, prawda? Jako zwolennik partnerskich relacji między zamawiającymi i wykonawcami oraz jako pełnomocnik w opisanej sprawie, mam ogromną satysfakcję z uzyskanego rozstrzygnięcia.

Wnioski? Warto walczyć o swoje. Umowy o zamówienia publiczne są z reguły nienegocjowalne. O braku w nich zdrowego balansu interesów stron nie muszę Ci pewnie wspominać. Nie oznacza to jednak, że musisz godzić się na każde arbitralne rozstrzygnięcie zamawiającego. Nawet jeśli pozornie umowa daje mu takie prawo. Walcz o swoje. Wyroków chroniących wykonawców jest coraz więcej. W mojej sprawie udało się odzyskać ok. 97% dochodzonej od zamawiającego kwoty (roszczenie główne i odsetki). Czy gra jest warta świeczki? Odpowiedz sobie sam:)

Nowe Prawo zamówień publicznych – oddech dla wykonawców?

PS: Pewnie już słyszałeś, ale Sejm uchwalił wczoraj nowe Prawo zamówień publicznych. Dłuższe, ale lepsze. I prowykonawcze. Czy wiesz, że zawiera ono nowe wymogi co do kształtowania treści umów w sposób dalece bardziej honorujący słuszne interesy wykonawców? Oby udało się ukończyć proces legislacyjny jeszcze w tej kadencji!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Dzwoni pewien zamawiający….

Panie Mecenasie, mam sprawę. Potrzebuję pilnie pisemnej opinii w jednym z bieżących tematów. Poprosiliśmy wykonawców, aby podali w formularzu ofertowym nazwy podwykonawców. Wykonawca z pierwszego miejsca w rankingu tego nie zrobił. Podjęliśmy decyzję o odrzuceniu jego oferty za niegodność z ustawą. Potrzebujemy uzasadnienia tej decyzji w opinii prawnej kogoś kompetentnego w prawie zamówień publicznych. Wie Pan jak jest….

Owszem, wiem jak jest – i dlatego nie przyjąłem tego zlecenia:) Nie podpisałbym się pod tezą, której chciał bronić wspomniany zamawiający.

Wskazanie w ofercie konkretnego podwykonawcy

Na pewno nie raz składając ofertę w przetargu spotkałeś się z formularzem ofertowym, w którym zamawiający żąda wskazania czy zamierzasz korzystać z usług podwykonawców, a jeśli tak, to podania w jakim zakresie i komu powierzysz wybrane przez siebie czynności.

Co jednak w przypadku gdy składając ofertę jeszcze nie wiesz jakiego podwykonawcę zaangażujesz? Ba, nie wiesz nawet czy wygrasz przetarg. Dlaczego już na tym etapie miałbyś musieć znać konkretnych podwykonawców?

Skutki niewskazania w ofercie konkretnych podwykonawców

Czy wskazanie w ofercie firmy podwykonawcy to zawsze obowiązek oferenta? Nieskładając ofertę masz prawo nie wiedzieć komu zlecisz realizację części zamówienia publicznego. Niektórzy mawiają odważniej – masz prawo zachowania tej informacji dla siebie nawet jeśli znasz już osobę podwykonawcy:) Dlaczego? Ponieważ na wskazanym etapie postępowania deklarujesz w zakresie podwykonawstwa jedynie swój zamiar, nie składasz zaś oświadczenia woli. Co więcej, nawet w samym dokumencie JEDZ wskazano, że podwykonawców podajemy do wiadomości zamawiającego, „o ile są znani”.

Jednolite orzecznictwo KIO jasno wskazuje, że zamawiający nie może „zrobić wykonawcy krzywdy” za to, że ten nie wskazuje w formularzu ofertowym komu powierzy realizację części zamówienia publicznego. Nie pozwól zatem, by z tego tytułu odrzucono Twoja ofertę. Nie spekuluj wpisując do formularza nazwę zaprzyjaźnionej firmy podwykonawczej. Jeżeli jeszcze nie wiesz kto będzie Twoim podwykonawcą, po prostu to napisz. Nie popełnisz w ten sposób błędu.

Choć zamawiający musi na gruncie art. 36b ust. 1 Prawa zamówień publicznych poprosić wykonawców o wskazanie zakresu podwykonawstwa i firm podwykonawczych, nigdzie nie jest powiedziane, że musi się to wydarzyć przy okazji składania oferty. Taka jednak jest najczęstsza praktyka. Mam jednak nadzieję, że teraz już rozumiesz, że nie grozi Ci w tym przypadku żadne większe niebezpieczeństwo.

Ale uwaga….

Pamiętaj, że przedstawione wyżej wnioski dotyczą tzw. zwykłych podwykonawców. Jeżeli mamy do czynienia z podwykonawcą, który udostępnia Ci zasoby w celu wykazania przez Ciebie spełniania warunków udziału w postępowaniu, musisz wskazać zamawiającemu osobę takiego wykonawcy.

PS. Być może interesuje Cię czy deklaracja o osobie podwykonawcy wiąże Cię na etapie realizacji zamówienia. Temat jest nieco złożony. Omówię go dla Cienie w jednym z kolejnych wpisów. Wspomnę też o zmianie bądź wprowadzeniu nowego podwykonawcy po zawarciu umowy z zamawiającym. Już teraz więc zapraszam Cie do lektury!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl