Damian Michalak

radca prawny

Pomagam wykonawcom w skutecznym ubieganiu się o zamówienia publiczne i chronię ich interesy w sporach z zamawiającymi.
[Więcej >>>]

WZORY DOKUMENTÓW WYKONAWCY

Wyjaśnienia rażąco niskiej ceny to temat, który śni się po nocach niejednemu wykonawcy. Wielu moich klientów i uczestników szkoleń deklaruje, że z koniecznością wyjaśniania kosztów i cen ofertowych spotkali się w swojej pracy co najmniej raz. W niektórych branżach kwestia ta jest wręcz nagminna. I stwarza pole do wielu sporów. Krajowa Izba Odwoławcza zasypywana jest odwołaniami złożonymi zarówno przez firmy, którym nie udało się obronić wskazanej ceny, jak również przez wykonawców twierdzących, że cenę rażąco niską zaoferowała ich konkurencja.

Czym więc jest rażąco niska cena? Dlaczego wykonawca musi się  z niej tłumaczyć? I wreszcie – jak to robić, aby nie stracić szansy na pozyskanie zamówienia? O tym wszystkim mam zamiar opowiedzieć Ci w ramach serii co najmniej pięciu wpisów na temat wyjaśniania rażąco niskiej ceny.

Moim celem w pierwszej kolejności jest przybliżenie Ci podstawowych, bardzo ważnych kwestii związanych z tą tematyką, a następnie wskazanie konkretnych argumentów i sposobu ich prezentacji na wypadek, gdybyś musiał/a wyjaśnić zamawiającemu, że Twoja cena wcale nie jest rażąco niska. Argumenty te pogrupuję tematycznie i podzielę na konkretne wpisy. Kto wie, jeśli materiału będzie sporo, być może finałem serii wpisów będzie e-book, który ułatwi Ci pracę w zamówieniach publicznych.

Zatem, zaczynajmy!

Jak wyjaśniać rażąco niską cenę – F.A.Q.

Zanim podam Ci konkretne argumenty na wyjaśnienia rażąco niskiej ceny, chcę wprowadzić Cię nieco w temat. Być może poniższe wątki będą dla Ciebie już znajome, niemniej czytelnikami mojego bloga są także osoby mniej doświadczone w zamówieniach publicznych, a zależy mi, aby każdy mógł wynieść w moich tekstów jak najwięcej przydatnej wiedzy. Przedstawiam Ci zatem najczęstsze pytania (i moje odpowiedzi) dotyczące problematyki rażąco niskiej ceny.

Czym jest rażąco niska cena (lub koszt)?

Jest to cena zupełnie niewiarygodna, odbiegająca bardzo istotnie od warunków rynkowych. Taka, która nie pozwala na wykonanie zamówienia zgodnie z wymogami zamawiającego. Jak mówi Urząd Zamówień Publicznych w swojej opinii, za ofertę z rażąco niską ceną można uznać ofertę z ceną niewiarygodną, nierealistyczną w porównaniu do cen rynkowych podobnych zamówień. Oznacza to cenę znacząco odbiegającą od cen przyjętych, wskazującą na fakt realizacji zamówienia poniżej kosztów wytworzenia usługi, dostawy, roboty budowlanej. Przyczyną wyraźnie niższej ceny od innych ofert może być albo świadome działanie wykonawcy albo nierzetelność kalkulacji wykonawcy, co grozi nienależytym wykonaniem lub niewykonaniem zamówienia w przyszłości. Źródło: www.uzp.gov.pl

Krajowa Izba Odwoławcza definiuje zaś rażąco niską cenę następująco:

Cena rażąco niska to cena nierealna, niepozwalająca na realizację zamówienia z należytą starannością, wskazująca na zamiar realizacji zamówienia poniżej kosztów własnych wykonawcy, niepozwalająca na wygenerowanie przez niego zysku, znacznie odbiegająca od cen rynkowych innych, takich samych lub podobnych rodzajów zamówień, wskazującą na możliwość wykonania zamówienia poniżej kosztów wytworzenia usługi. (wyr. KIO 992/19).

Czy rażąco niska cena (lub koszt) może być badana wyłącznie w kontekście pewnej składowej zamówienia?

Tak – zamawiający może zapytać o ceną ogólną, jak i jednostkową.

Kiedy zamawiający poprosi mnie o wyjaśnienia rażąco niskiej ceny?

Po pierwsze, stanie się to w sytuacji, gdy zamawiające poweźmie wątpliwości czy zaoferowana przez wykonawcę cena nie ma przypadkiem cech ceny rażąco niskiej.

Po drugie, stanie się to w przypadku, gdy cena całkowita oferty jest niższa o co najmniej 30% od:

1) wartości zamówienia powiększonej o VAT, ustalonej przed wszczęciem postępowania przez zamawiającego lub średniej arytmetycznej cen wszystkich złożonych ofert – wtedy wezwanie do wyjaśnień jest obowiązkowe, chyba że rozbieżność wynika z okoliczności oczywistych.

2) wartości zamówienia powiększonej o VAT  zaktualizowanej z uwzględnieniem okoliczności, które nastąpiły po wszczęciu przetargu, na przykład istotnej zmiany cen rynkowych.

Według KIO, punktem odniesienia kwalifikacji ceny, jako rażąco niskiej, powinno być przede wszystkim:

1) ustalona należycie przez zamawiającego szacunkowa wartość zamówienia;

2) ceny zaoferowane przez innych wykonawców;

3) ceny rynkowe przedmiotu zamówienia (wyr. KIO 616/16).

W jakim terminie należy złożyć wyjaśnienia rażąco niskiej ceny?

Ustawodawca nie wskazuje tu żadnego konkretnego terminu. Decydujący głos ma tu zamawiający, który wyznaczy Ci termin w wezwaniu do złożenia wyjaśnień. Termin ten nie może być jednak za krótki w stosunku do skali wątpliwości zamawiającego. Musi być wystarczający dla przygotowania wyjaśnień i zgromadzenia dowodów. Kilka dni roboczych powinno być absolutnym minimum.

Jakimi argumentami mogę posłużyć się w wyjaśnieniach?

Jest ich cała masa  – wszystko zależy od zamówienia, branży, modelu prowadzenia przez Ciebie działalności. I oczywiście od Twojego pomysłu na realizację konkretnego zamówienia. Ustawodawca podpowiada w art. 90 PZP, że wyjaśnienia mogą dotyczyć:

1) oszczędności metody wykonania zamówienia, wybranych rozwiązań technicznych, wyjątkowo sprzyjających warunków wykonywania zamówienia dostępnych dla wykonawcy, oryginalności projektu wykonawcy, kosztów pracy, których wartość przyjęta do ustalenia ceny nie może być niższa od minimalnego wynagrodzenia za pracę albo minimalnej stawki godzinowej, ustalonych na podstawie odrębnych przepisów;

2) pomocy publicznej udzielonej na podstawie odrębnych przepisów;

3) okoliczności wynikających z przepisów prawa pracy i przepisów o zabezpieczeniu społecznym, obowiązujących w miejscu, w którym realizowane jest zamówienie;

4) oszczędności wynikających z przepisów prawa ochrony środowiska;

5) powierzenia wykonania części zamówienia podwykonawcy.

Musisz wiedzieć, że powyższe wyliczenie ma jedynie przykładowy charakter. Możesz używać także innych argumentów. Jak wspomniałem, jest to jednak temat złożony, który rozwinę w serii kolejnych wpisów na temat rażąco niskiej ceny.

Jak szczegółowe powinny być wyjaśnienia rażąco niskiej ceny?

Nie ma co się oszukiwać – powinny być szczegółowe. Ciężar dowodu w wyjaśnieniach spoczywa na wykonawcy. To właśnie wykonawca powinien zadbać o jakość swoich argumentów, stosowne dowody i kalkulacje. Nie wolno być gołosłownym. Wyjaśnienia muszą rozwiać wątpliwości zamawiającego, a więc uwzględniać szereg czynników, które mogą stać za takimi wątpliwościami. Im bardziej szczegółowo (ale zrozumiale!), tym lepiej.

W jaki sposób składać wyjaśnienia rażąco niskiej ceny?

Rzeczowo, konkretnie, szczegółowo i w nawiązaniu do liczb. Pokaż zamawiającemu jak wyglądają Twoje koszty przy danym zamówieniu i gdzie oszczędzasz. Zawsze wskaż jakie szacunkowe oszczędności daje Ci dana okoliczność na którą się powołujesz (np. jaka oszczędność przyniesie Ci upust u dostawcy czy producenta). Nie zapomnij, aby swoje twierdzenia poprzeć dowodami. Być może nie uda Ci się dokonać tego w stu procentach w stosunku do każdego argumentu, którym się posługujesz, ale „suche” twierdzenia choćby bez próby ich uprawdopodobnienia mogą nie przekonać zamawiającego. Nie wahaj się przedkładać szczegółowych kalkulacji cenowych i kosztorysów – to naprawdę pomaga.

Co na to Krajowa Izba Odwoławcza?

  • Przesłanka braku wyjaśnień zostaje spełniona w przypadku udzielenia przez wykonawcę niewystarczających wyjaśnień, w szczególności niekompletnych i zbyt ogólnych, nie pozwalających na dokonanie oceny oferty pod kątem tego czy nie zawiera rażąco niskiej ceny. (wyr. KIO 1984/19)
  • Przepis art. 90 ust. 3 Prawa zamówień publicznych wymaga od wykonawcy, aby dowody załączone do wyjaśnień dotyczących elementów oferty mających wpływ na wysokość ceny potwierdzały, że oferta nie zawiera rażąco niskiej ceny. Wyjaśnienia wymagane od przedsiębiorców muszą przekonywać, że podana przez nich cena rzeczywiście nie jest rażąco niska, a dla zakwalifikowania oferty do dalszego postępowania nie jest wystarczające złożenie jakichkolwiek wyjaśnień, lecz takich, które przekonują, że oferta nie zawiera rażąco niskiej ceny. Wyjaśnienia muszą być konkretne i muszą wyczerpująco wskazywać wszelkie czynniki mające wpływ na cenę, tak by potwierdziły prawidłowość obliczenia zaoferowanej ceny i ujęcia wszystkich niezbędnych kosztów. (wyr. KIO 1834/19)
  • To wykonawca wszelkimi niezbędnymi środkami dostępnymi w danej sprawie i uzasadnionymi w konkretnym stanie faktycznym, powinien wykazać zamawiającemu, że jego oferta nie zawiera ceny rażąco niskiej, pomimo wypełnienia się określonych ustawowych przesłanek podejrzenia rażąco niskiej ceny w jego ofercie. Przepisy nie określają przykładowego katalogu dowodów, które wykonawca zobowiązany jest złożyć zamawiającemu w celu uzasadnienia racjonalności i rynkowej wyceny swojej oferty. Możliwe jest przedstawienie zatem każdego dowodu, jednakże musi być on adekwatny do konkretnej sytuacji i stanowić potwierdzenie tego, co wykonawca dowodzi w swoich wyjaśnieniach. (wyr. KIO 619/19). A zatem – DOWODY (!).

Czy zamawiający może wezwać mnie do wyjaśnień tylko raz?

Nie ma wprost w przepisach PZP takiego ograniczenia, niemniej pamiętaj, że to na Tobie jako wykonawcy spoczywa ciężar dowodu. Nie możesz zatem swobodnie liczyć na to, że jeśli pierwsza część wyjaśnień nie okaże się wystarczająca, to zawsze dostaniesz drugą szansę. Uszczegółowienie czy też rozwinięcie wyjaśnień jest jednak możliwe. Zerknij jak interpretuje ten temat KIO:

  • Odnosząc się do kwestii dopuszczalności powtórnego wezwania do wyjaśnień Izba podziela stanowisko, zgodnie z którym jest to dopuszczalne w sytuacji, gdy na podstawie złożonych wyjaśnień powstają dalsze kwestie i nowe wątpliwości do wyjaśnienia, nie może natomiast prowadzić do bezpodstawnego stworzenia kolejnej szansy dla wykonawcy, który złożył wyjaśnienia niekompletne czy niepotwierdzające prawidłowości ceny (wyr. KIO 686/17).
  • Kolejne zwracanie się przez zamawiającego o wyjaśnienia do wykonawców może dotyczyć tylko bardziej szczegółowych informacji w poszczególnych fragmentach wyjaśnień (wyr. KIO z 15.1.2018 r., KIO 2598/17; Legalis). Co to oznacza? Że w dodatkowych wyjaśnieniach nie możesz podawać dodatkowych okoliczności, o których nie wspomniałeś w ogóle w pierwszej porcji wyjaśnień.

Co mi grozi jeśli nie przekonam zamawiającego, że zaoferowana przeze mnie cena nie jest rażąco niska?

Tobie fizycznie nic, ale Twojej ofercie już tak. Zostanie ona odrzucona, przez co stracisz szansę na pozyskanie zamówienia.

Czy wyjaśnienia rażąco niskiej ceny mogą być tajemnicą przedsiębiorstwa?

Oczywiście! Z reguły informacje zawarte w wyjaśnieniach mają taki charakter. Nie wahaj się więc z zastrzeganiem ich poufności.

Czy odrzucenie oferty z uwagi na rażąco niska cenę może być przedmiotem odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej?

Tak, i to niezależnie od wartości zamówienia.

_______________

Mam nadzieję, że powyższe pozwoliło Ci zrozumieć czym jest rażąco niska cena i jaki jest sens i charakter wyjaśnień wykonawcy w tym zakresie.

Na tym jednak nie koniec omawianej tematyki. Już wkrótce (optymistycznie wierzę, że mniej więcej co tydzień) systematycznie uzupełniać będę omawiane kwestie szczegółowymi wpisami poświęconymi konkretnym argumentom, które możesz podnieść w swoich wyjaśnieniach. O czym np. będzie mowa? O kosztach pracowniczych, warunkach współpracy z dostawcami i podwykonawcami, narzędziach optymalizujących pracę, Twoim unikatowym doświadczeniu, osobistym zaangażowaniu w pewne czynności. Trzymaj więc rękę na pulsie.

Ja tymczasem wracam do lektury tarczy antykryzysowej 2.0., która pomóc ma przedsiębiorcom w działalności w dobie pandemii. Jak się domyślasz, nie jest to łatwa lektura, ale trzeba przez nią przebrnąć, by znaleźć jak najwięcej kół ratunkowych dla klientów, którzy najmocniej odczuwają skutki zamrożenia gospodarki.

Mam nadzieję, że w tych trudnych czasach dopisuje Ci zdrowie, a zamawiający nie dokładają zmartwień. Pamiętaj, że tarcza antykryzysowa zawiera też przepisy dedykowane uczestnikom rynku zamówień publicznych.

Pisałem o tym tutaj:

Koronawirus a zamówienia publiczne – specustawa na pomoc wykonawcom

Koronawirus a zamówienia publiczne – wskazówki dla wykonawców

Niektórzy z przymrużeniem oka już wskazują, że procedura przekazywania zamawiającym dowodów na okoliczność wpływu epidemii na zawarte umowy wygląda tak:

Wierzę jednak w wykonawców w tych trudnych czasach. Dadzą radę.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Dziś krótko i na temat.

Startujesz w przetargu o wartości zamówienia niższej niż tzw. progi unijne. Przetarg toczy się klasycznie, bez elementów komunikacji elektronicznej wymaganych póki co obowiązkowo tylko w procedurach 'unijnych’. Chcesz złożyć wadium w formie gwarancji bankowej, ale w czasach narodowej kwarantanny nie chcesz lub nie możesz pozyskać pisemnego oryginału gwarancji ze swojego banku. Zamawiający z kolei nie poszedł na rękę wykonawcom i nie umożliwił im komunikacji elektronicznej (w przetargach krajowych może, ale nie musi).

Zadajesz więc sobie oczywiste pytanie – czy w przetargu krajowym można złożyć wadium w formie gwarancji elektronicznej pomimo tego, że w SIWZ zastrzeżono formę pisemną?

 

UWAGA, NADCHODZI ODPOWIEDŹ:

Tak, możesz wnieść wadium w formie elektronicznej gwarancji bankowej. (Ubezpieczeniowej oczywiście też…;)

 

 

Dlaczego? Bo tak mówi prawo! A konkretnie art. 78(1) Kodeksu Cywilnego:

§ 1. Do zachowania elektronicznej formy czynności prawnej wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci
elektronicznej i opatrzenie go kwalifikowanym podpisem elektronicznym.
§ 2. Oświadczenie woli złożone w formie elektronicznej jest równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej.

Podobne uregulowanie znajdziesz też w prawie unijnym – art. 25 ust. 2 słynnego rozporządzenia EIDAS.

Elektroniczna forma czynności (a więc postać elektroniczna plus podpis kwalifikowany) jest więc w swojej mocy równa klasycznej formie pisemnej.

#LubimyElektronizacjęZamówieńPublicznych

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Jeżeli śledzisz mojego bloga regularnie, na pewno pamiętasz mój niedawny wpis z kilkoma wskazówkami dla wykonawców, którym pandemia COVID-19 może utrudnić należyte wykonywania umów z zamawiającymi:

LinkKORONAWIRUS A ZAMÓWIENIA PUBLICZNE

Na końcu tamtego posta wspomniałem, że jeśli w owym temacie pojawią się nowe regulacje prawne, dam Ci o nich znać. I cóż – pojawiły się. W słynnej tarczy antykryzysowej odmienianej ostatnio w mediach przez wszystkie przypadki.

Jak zatem specustawa ingeruje w relację zamawiający – wykonawca w dobie stanu epidemii? Otóż następująco:

  1. Jak przewidywałem, art. 15r specustawy nakłada na strony umowy o zamówienie publiczne (w praktyce głównie na wykonawców) obowiązek niezwłocznego informowania się o wpływie  okoliczności związanych z wystąpieniem COVID-19 na należyte wykonanie umowy, „o ile taki wpływ  wystąpił  lub  może  wystąpić”. Jak zatem widać, informowanie powinno odbyć się nawet prewencyjnie, jeżeli jeszcze tak naprawdę nic złego się nie wydarzyło, ale możliwe, że się wydarzy.
  2. Co kluczowe, wraz z ww. informacjami wykonawca zadbać musi o dowody, że stan epidemii faktycznie wpłynął lub może negatywnie wpłynąć na jego działania w kontekście danego kontraktu. Ustawodawca wskazuje tu przykładowo na oświadczenia i dokumenty dotyczące: (I) nieobecności pracowników lub osób świadczących pracę za wynagrodzeniem na  innej  podstawie  niż  stosunek  pracy,  które  uczestniczą  lub  mogłyby uczestniczyć w realizacji zamówienia; (II) decyzji wydanych przez Głównego Inspektora Sanitarnego lub działającego z jego upoważnienia państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego, w związku  z  przeciwdziałaniem  COVID-19,  nakładających  na  wykonawcę obowiązek  podjęcia  określonych  czynności  zapobiegawczych  lub kontrolnych; (III) wstrzymania  dostaw  produktów,  komponentów  produktu  lub  materiałów, trudności  w  dostępie  do  sprzętu  lub  trudności  w  realizacji  usług transportowych; (IV) analogicznych problemów swoich podwykonawców
  3. Co ważne, wraz ze wspomnianymi informacjami wykonawca powinien przedstawić swoje stanowisko na temat wpływu ww. okoliczności na jego umowną odpowiedzialność, tj. np. zasadność żądania odszkodowań, kar umownych czy też ich wysokości. Uprzedzając pytanie – moim zdaniem, kara za nieterminowość rozumianą jako opóźnienie, a nie zwłokę wcale nie oznacza, ze w omawianych okolicznościach kara taka będzie należna.
  4. w ciągu 14 dni od otrzymania ww. informacji i dowodów zamawiający powinien wrócić do wykonawcy z informacja zwrotną, tj. stanowiskiem oceniającym przedstawiony stan rzeczy i jego wpływ na realizację umowy. Co ważne, nowe okoliczności wymagają nowej informacji przekazanej zamawiającemu. Bieg terminu rozpoczyna się wówczas na nowo dla nowo wskazywanej okoliczności.
  5. Jeśli zamawiający zaakceptuje stanowisko wykonawcy dając wiarę przedstawionym dowodom, strony będą mogły zawrzeć aneks umowy w stosownym zakresie (np. zmiana terminów, sposobu świadczenia, zakresu zamówienia) –   o ile wzrost wynagrodzenia spowodowany każdą kolejną zmianą nie przekroczy 50% wartości pierwotnej umowy.
  6. Ustawodawca stara się także wspomóc podwykonawców. Jak mówi przepis, wykonawca i podwykonawca, po stwierdzeniu, że okoliczności związane z wystąpieniem COVID-19 mogą wpłynąć lub wpływają na należyte wykonanie łączącej ich umowy, uzgadniają odpowiednią zmianę tej umowy, w szczególności mogą zmienić termin wykonania umowy lub jej części, czasowo zawiesić wykonywanie umowy lub jej części, zmienić sposób wykonywania umowy lub zmienić zakres wzajemnych świadczeń. Co do zasady, zakres zmian umowy podwykonawczej powinien korespondować z zakresem uprzednio dokonanych zmian umowy z zamawiającym.
  7. Specustawa wprowadza także przepisy zdejmujące z urzędników odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych w związku z nieustaleniem lub niepobraniem kar umownych oraz za niewłaściwą zmianę umowy o zamówienie publiczne w opisywanych sytuacjach. Przepisy te skonstruowane są jednak bardzo niejednoznacznie. Mam nadzieję, że strona publiczna mimo tego potraktuje je jako zachętę do ludzkiego traktowania wykonawców walczących z biznesowymi skutkami pandemii.

Podsumowanie wpisu jednym dłuższym zdaniem – jeżeli stan epidemii może wpłynąć negatywnie na realizację Twojej umowy o zamówienie publiczne, informuj o tym na bieżąco zamawiającego i gromadź na te okoliczności stosowne dowody (dowody, dowody i jeszcze raz dowody).

Trzymam za Ciebie kciuki!

PS: link do specustawy znajdziesz TUTAJ. Kluczowy dla Ciebie jest art. 15r.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Witaj w kolejnym tygodniu trudnych czasów walki z epidemią koronawirusa. Jestem pewien, że obostrzenia zmierzające do skutecznej walki z niewidzialnym zagrożeniem dają się we znaki także Tobie.

Czy łatwo w obecnej sytuacji być optymistą? Pewnie nie, ale na pewno warto dostrzegać także pewne pozytywy. Jak na przykład jeden z moich zaprzyjaźnionych podwykonawców:

Panie Damianie, nareszcie cywilizacja. Można otwierać oferty online! Przecież to powinna być norma….

I będzie! Od 2021 r. publiczne otwarcie ofert wcale nie będzie musiało zakładać fizycznej obecności wykonawców na sesji otwarcia. Takie uczestnictwo będzie jedynie opcją, a zamawiający wcale nie będzie musiał jej dopuścić. Czeka nas otwieranie ofert on-line.

Dziś nie mamy jednak jeszcze w tym temacie tak klarownych przepisów. To dobrze, że Urząd Zamówień Publicznych wykazał się rozsądkiem publikując poniższy komunikat:

W związku z pojawiającymi się pytaniami dotyczącymi możliwości przeprowadzenia otwarcia ofert poprzez transmisję online w obecnej sytuacji epidemicznej, Urząd Zamówień Publicznych, uprzejmie informuje, co następuje:

W ocenie UZP transmisja on-line z otwarcia ofert w zaistniałej sytuacji zagrożenia epidemicznego w sposób wystarczający realizuje zasadę o której mowa w art. 86  ust. 2 Pzp.

Przepis ten stanowi, że otwarcie ofert jest jawne i następuje bezpośrednio po upływie terminu do ich składania, z tym że dzień, w którym upływa termin składania ofert, jest dniem ich otwarcia. Tym samym brak możliwości fizycznej obecności zainteresowanych osób przy otwarciu ofert z jednoczesnym zapewnieniem transmisji online i podaniu uprzedniej informacji o transmisji – nie będzie stanowić naruszenia przepisów ustawy Pzp.

Czyli da się, jeśli się chce. I jak się okazuje, rozwiązania z nowej ustawy Prawo zamówień publicznych mogą pośrednio funkcjonować jeszcze przed jej wejściem w życie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl

Trwająca od tygodni pandemia koronawirusa sparaliżowała życie całego świata. Coraz to nowsze doniesienia medialne pokazują, że choroba zbiera żniwo nie tylko w sferze zdrowotnej, ale także biznesowej. Jak mawiają ekonomiści, na wody gospodarki światowej wpłynął „czarny łabędź”, który może spowodować bolesny kryzys niemal dla każdej branży.

Będąc w stałym kontakcie ze swoimi klientami widzę jak szybko piętrzą się podyktowane kwarantanną kłopoty. Mnożą się pytania i narasta strach o losy firm…

Jak zatem działać w sytuacji kryzysowej?

Siła wyższa na ratunek wykonawcom zamówień publicznych?

Dziś chciałbym zwrócić Twoją uwagę na kwestię realizowanych umów o zamówienia publiczne.

Czy wykonawca odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie swoich obowiązków w tej niecodziennej sytuacji? Diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie w szczegółach Twojej umowy. Niemniej jednak – z reguły Twoja odpowiedzialność będzie ograniczona. Gdybym miał skomentować to na pewnym poziomie ogólności i wskazać Ci zasady działania w czasach kryzysu, powiedziałbym, że:

  1. Powinieneś starannie zanalizować brzmienie Twoich umów o zamówienie publiczne (ale też pozostałych, np. z podwykonawcami) pod kątem regulacji dotyczących siły wyższej.
  2. Siła wyższa nie ma jednej definicji prawnej. Przyjęło się rozumieć ją jako nadzwyczajne zdarzenie, którego nie dało się przewidzieć i któremu nie sposób zapobiec, a które negatywnie wpływa na możliwość wykonania Twoich obowiązków umownych. Czy koronawirus to siła wyższa? Odpowiedź wydaje się oczywista.
  3. Każda umowa może mieć własną definicję siły wyższej. Trudno zakładać, że pandemia może nie mieścić się w tej definicji. Ale cóż, nie takie rzeczy oko prawnika widziało… Dlatego przestudiuj pod kątem definicji siły wyższej każdą umowę, której realizacja jest zagrożona. Wiele umów wprowadza też bardzo ważne procedury powiadamiania zamawiającego o tym fakcie i indywidualne skutki zaistnienia siły wyższej, np. prawo przesunięcia terminu realizacji zadania.
  4. Nawet jeśli umowa nie zawiera definicji siły wyższej, Twoja odpowiedzialność za niewykonanie jakichś obowiązków nie powinna się zaktualizować, ponieważ zasadą przy odpowiedzialności kontraktowej jest wina wykonawcy. Są od tego wyjątki, ale dziś rozmawiamy o zasadach.
  5. UWAGA, WAŻNE: Samo powołanie się na ogólny fakt pandemii czy kwarantanny nie pozwoli Ci się uwolnić od odpowiedzialności kontraktowej i wstrzymać legalnie realizację umowy. Na każde uchybienie powinieneś starannie gromadzić dowody braku swojej winy (np. choroba kluczowego pracownika, mail od producenta informującego o zaprzestaniu produkcji podzespołów, wiadomość od przewoźnika o braku możliwości zorganizowania transportu we wskazanym terminie, etc.). W razie sporu łatwo wykażesz wówczas swoje racje. Ciężar dowodu w razie sporu spoczywać będzie właśnie na Tobie, więc nie wolno Ci o tym zapomnieć.
  6. Nie bój się prosić zamawiających o stosowny aneks umowy. Na przykład wydłużający termin realizacji zamówienia. Artykuł 144 Prawa zamówień publicznych pozwala na takie zmiany.

W chwili, w której piszę tego posta trwają prace legislacyjne nad tarczą antykryzysową, która pomóc ma przetrwać przedsiębiorcom w kryzysie spowodowanym koronawirusem. Projekt regulacji zakłada m.in. możliwość odstąpienia przez zamawiających od naliczania kar i egzekwowania odpowiedzialności za niewykonanie umowy wskutek trudności wynikających z tej nadzwyczajnej sytuacji. O szczegółach postaram się napisać, gdy staną się już obowiązującym prawem.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Przyznam, że nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie mi analizować prawne skutki pandemii. Jak wiele firm, tak i moja kancelaria przeniosła swoje usługi do świata wirtualnego. Z jednej strony, to niesamowite jak silnie pandemia jest w stanie uderzyć w fundamenty świata, który znamy. Jeszcze bardziej niesamowite jest jednak to, jak elastycznie potrafimy wszyscy dostosować się do nowych realiów. Czy pomyślałbym, że z dnia na dzień spotkania z klientami odbywać będę wirtualnie, a na szkoleniach online dyskutować będę o nowym Prawie zamówień publicznych z dziesiątkami uczestników? Na pewno nie. Tymczasem to nowa rzeczywistość. Wierzę, że jednak chwilowa.

Trwająca sytuacja jest trudna dla każdego z nas. Dlatego trzymam kciuki za Twoją cierpliwość i wytrwałość. A że nie praca w tych momentach jest najważniejsza, to przede wszystkim życzę Ci ZDROWIA. Do zobaczenia – dziś jeszcze online, ale mam nadzieję, że już wkrótce na żywo.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 660 337 223e-mail: d.michalak@dmkancelaria.pl